MadaM design

Nowe wielkie wyzwania

17 lutego 2016

Jestem Wam winna kilka słów wyjaśnień i wytłumaczenia tak długiego milczenia i blogowej nieobecności. Na funpage’u na fb (tutaj) wspominałam, że ostatnich kilka miesięcy naszego małżeńsko-rodzinnego życia było bardzo intensywnych, wymagających maksymalnego skupienia. Zmieniająca się sytuacja, nowe wyzwania i wreszcie plan na najbliższe długie miesiące – budowa DOMU…

Sama myśl napawa mnie niemałym przerażeniem. Wszak o budowie domu, wszelkich formalnościach i całym mnóstwie papierologii, pozwoleń, planów, projektów, adaptacji nie mamy bladego pojęcia. Jedyna tylko rzeczywistość związana z planowaną przez nas inwestycją daje nam jasny obraz, co nas czeka przez 30 kolejnych lat – kredyt… Szczęśliwi ci, którzy mogą go uniknąć. Pamiętam, gdy 6 lat temu kupowaliśmy mieszkanie. Młodzi, kilka lat po studiach, pierwsza praca i przedziwnie naiwne (patrząc z obecnej perspektywy i „mądrości” życiowej) przekonanie, że spłacimy mieszkanie góra w 5 lat.. o my naiwni… nieznający cen, wydatków, kosztów życia, utrzymania rodziny… Wyrwani sakramentalnym „tak” spod rodzicielskich skrzydeł , pod którymi nigdy nie trzeba było martwić się o obiady, zakupy, pod którymi nigdy nie zwracaliśmy uwagi, co ile kosztuje.. O beztroska naiwności … O młodości mająca swoje słabości…

Z perspektywy czasu, własnej rodziny, dzieci już nie mamy złudzeń, żekredyt spłaci się, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Co więcej, mamy świadomość, że dom, który stanowi urzeczywistnienie marzeń (przynajmniej w jakimś stopniu) jest też gigantycznym wyzwaniem i zobowiązaniem.

Ciekawa jestem, czy Ktoś z Was moi Drodzy stoi właśnie przed podobnym wyzwaniem, planując budowę lub będąc już w trakcie jej realizacji. Może przypadnie Wam zatem do gustu mój plan na dzielenie się z Wami naszymi doświadczeniami na poszczególnych etapach realizacji tego projektu, mając jednocześnie na głowie „słodki ciężar” w postaci dwóch małych córek. Może będziecie mieli ochotę włączyć się do planowania, udzielania dobrych rad, przestrzegania i wspierania w trudnych momentach, gdy wszystkiego może nam się odechcieć?

Za nami już właściwie wybór projektu, ale o tym opowiem Wam następnym razem, bo to temat na długi post. Czym się kierować przy wyborze, na co zwracać uwagę i jak wybrać ten jeden jedyny. Choć czy taki wymarzony istnieje? Przekonacie się wkrótce. Zapraszam :)

2 Comments

  • Reply Magdalena 10 stycznia 2017 at 09:24

    Życzę Wam powodzenia! Dom to duże wyzwanie, wiem o tym doskonale, ale przecież efekty dają tyyyle radości. Podołacie!

    • Reply MadaM. 12 stycznia 2017 at 12:31

      Dziękujemy :)

    Odpowiedz na „MadaM.Cancel Reply